Skip to main content
Artykuł

Ubezpieczenie utraty zysku a straty wywołane przez COVID-19

N/A
COVID 19 Coronavirus

Podpis Ewa Nowosielska | marzec 3, 2021

Pandemia wirusa COVID-19 wywołała spory wstrząs na rynku ubezpieczeń utraty zysku

Pandemia wirusa COVID-19 wywołała spory wstrząs na rynku ubezpieczeń utraty zysku (z ang. business interruption BI) za sprawą gigantycznych strat, jakie ponieśli przedsiębiorcy, a które w większości nie mogą zostać pokryte mimo posiadanych polis. Mowa o roszczeniach, jakie powstały na skutek przestoju albo znacznego ograniczenia działalności m.in. w efekcie decyzji władz zmierzających do ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa.

Ubezpieczenie BI to produkt, którego celem jest ochrona utraconego zysku klienta powstałego na skutek przestoju spowodowanego fizycznym uszkodzeniem ubezpieczonego mienia.

Warto przypomnieć, że ubezpieczenie BI to produkt, którego celem jest ochrona utraconego zysku klienta - w rozumieniu ubezpieczeniowym, nie księgowym - powstałego na skutek przestoju spowodowanego fizycznym uszkodzeniem ubezpieczonego mienia. Jest to więc swego rodzaju „nakładka” na ubezpieczenie majątkowe np. ubezpieczenie mienia od wszystkich ryzyk, ubezpieczenie maszyn od wszystkich ryzyk, ubezpieczenie sprzętu elektronicznego od wszystkich ryzyk, która nie zadziała jeśli nie dojdzie do szkody materialnej, powstałej na skutek danego, wymienionego w umowie ubezpieczenia zdarzenia. Oznacza to nie mniej nie więcej tylko brak pokrycia poniesionych samoistnych kosztów i strat, które nie są skutkiem np. pożaru czy zalania. Do tego należy liczyć się z brakiem pokrywania przez ubezpieczycieli standardowych zdarzeń jak np. działanie czynników biologicznych czy wirusów. Przywołana idea ubezpieczenia BI to rozwiązanie stosowane zarówno w Polsce jak i na świecie.

Dlatego zdecydowana większość roszczeń powstałych w związku z wirusem COVID-19, a odwołujących się do utraty zysku będącego tylko i wyłącznie wynikiem samego przestoju, a nie uszkodzenia mienia - nawet spowodowanego pośrednio przez pandemię - nie będzie mogła zostać pokryta. Oczywiście, wiele programów ubezpieczeniowych rozszerzało ochronę o klauzule dodatkowe, np. związane z brakiem dostępu do lokalizacji, decyzjami władz publicznych, ale o tym czy w danym przypadku będzie można ubiegać się o zwrot konkretnych kosztów będą decydowały indywidualne okoliczności danej sprawy. Dotyczy to zarówno programów aranżowanych lokalnie jak i zagranicą. Tym niemniej, jak pokazują przypadki w Anglii czy Stanach Zjednoczonych, niejednoznaczne zapisy polis, ich klauzul i rozszerzeń czy OWU wywołały sporą presję na rynek ubezpieczeniowy, aby pokrywać przynajmniej część powstałych kosztów. Aktualnie największe emocje wzbudza sytuacja w Wielkiej Brytanii, gdzie Sąd Najwyższy uznał, że klauzule ubezpieczenia związane z ograniczonym dostępem czy wystąpieniem chorób, mogą mieć w zależności od zapisów zastosowanie do ochrony skutków pandemii COVID-19 niezależnie od szkody w mieniu, a tym samym obligują ubezpieczycieli do pokrywania strat w przypadku częściowego czy całkowitego zamknięcia lokalu oraz w przypadku obowiązkowych nakazów zamknięcia.

Warto zwrócić uwagę, że nasze krajowe prawo nie opiera się o prawo precedensu, jak wygląda to w na Wyspach czy w Ameryce, a to oznacza, że nie należy spodziewać się ani podobnego rozstrzygnięcia w Polsce, mogącego być obowiązkową wykładnią dla całego rynku, ani też wyroku, który będzie wprost wyznacznikiem postępowania w podobnych sprawach. Raczej będą zdarzać się pojedyncze próby sądowego uzyskania odszkodowania wykorzystujące niejednoznaczne zapisy danych OWU czy samej umowy ubezpieczenia, podejmowane w celu odzyskania chociaż częściowej rekompensaty wielomilionowych strat, jakie ponoszą przedsiębiorcy w związku z zamknięciem działalności, w szczególności branża hotelarska. Być może w tej sprawie wypowie się także KNF.

Poza tym należy pamiętać, że Ubezpieczyciele mogą stawać się beneficjentami części roszczeń związanych pośrednio z pandemią COVID-19, co ma związek z nową organizacją pracy zakładów czy przedsiębiorstw (np. ograniczony zasób kadrowy, konieczność wyłączenia części zakładu pracy czy ograniczanie zabezpieczeń w ślad za cięciem kosztów).

Istotne jest to, że obecna sytuacja przyczyniła się do rozwoju świadomości ubezpieczonych o istnieniu specjalnych produktów ubezpieczeniowych, takich jak BI.

Istotne jest to, że obecna sytuacja przyczyniła się do rozwoju świadomości ubezpieczonych o istnieniu specjalnych produktów ubezpieczeniowych, takich jak BI. Choć to rozwiązanie nie jest nowe, w Polsce wciąż jest wiele do zrobienia, aby posiadanie tego ubezpieczenia było standardem. Tyle tylko, że pandemia mocno zweryfikowała podejście Ubezpieczycieli oraz ich reasekuratorów do oferowania ubezpieczenia utraty zysku. Towarzystwa ubezpieczeniowe baczniej przyglądają się obecnym rachunkom BI oraz wykazują ostrożność wobec potencjalnych zainteresowanym rozszerzeniem ochrony o ten zakres. To tego, czego można się było spodziewać patrząc na podejście do ubezpieczenia terroryzmu po atakach w USA z 11 września, w ubezpieczeniach majątkowych starają się ograniczyć wszelkie roszczenia związane z COVID-19 oferując stosowne klauzule, zarówno w nowych ofertach jak i dla odnowień.

Autor

Dyrektor Działu Ubezpieczeń Majątkowych

Related content tags, list of links Artykuł COVID-19 (koronawirus)
Contact Us